Rząd Holandii obniża myto drogowe o 22 % od 1 września do końca roku, co jest tymczasową ulgą dla przewoźników po serii wyższych kosztów paliwa. Shypple od tej samej daty obetnie własną dopłatę Truck Toll z 0,21 EUR do 0,17 EUR za kilometr. Ulga nie potrwa długo: stawki wracają do poprzedniego poziomu 1 stycznia 2027 roku, a stawki na 2027 rok zostaną następnie zindeksowane o inflację, przy czym dokładne liczby mają być znane w październiku.
To niewielka przeciwwaga wobec zacieśnienia, które utrzymuje się gdzie indziej. Zatory portowe na świecie wyłączają z rynku około 1,7 mln TEU zdolności przewozowej statków, czyli niemal całą flotę Evergreen, a terminowość rejsów wynosi 60–65 %, wyraźnie poniżej 70–80 % osiąganych przez armatorów przed pandemią. Spóźniony statek przypływa dziś średnio pięć do pięciu i pół dnia po terminie, wobec trzech do czterech dni kilka lat temu. Stawki odzwierciedlają ten podział: trasy transpacyficzne dalej rosną, a stawki do Europy spadają szybciej niż w poprzednim tygodniu.
Jeden armator wycofuje się z dodatkowej opłaty. Maersk od 1 września zrezygnuje z dopłaty szczytu sezonu na trasach z Dalekiego Wschodu do Europy Północnej i basenu Morza Śródziemnego, opłaty dodającej od 250 do 500 USD za kontener w zależności od rozmiaru. CMA CGM, Hapag-Lloyd, HMM, ONE i MSC nie poszły tym śladem: CMA CGM wciąż pobiera 1500 USD za kontener z Indii, Pakistanu i Sri Lanki do Europy.
W transporcie lądowym obraz jest mieszany. Dopłaty paliwowe do Holandii i Belgii osiągnęły w tym tygodniu rekordowe 26 % przy cenie oleju napędowego 2,216 EUR za litr, czyli około 0,35 EUR za litr więcej niż w połowie lipca. Ren opowiedział w dziesięć dni dwie różne historie: wodowskaz w Kaub, najpłytszym wąskim gardle rzeki, spadł 14 sierpnia do 6 centymetrów, najniżej od początku pomiarów w 1880 roku, a dziś rano podniósł się do 45 centymetrów. Jeden dobry przybór to jeszcze nie odbudowa. Prawdziwa wymagałaby zapewne tygodni ciągłych opadów, mało prawdopodobnych przed październikiem, więc dopłaty za niski stan wód pozostaną, dopóki poziomy się nie utrwalą.
Kanał Panamski zacieśnia się dalej. Limity zanurzenia spadają w tym miesiącu jeszcze dwukrotnie, do 14,63 metra 26 sierpnia i do 14,48 metra 3 września, gdy niski stan wody w jeziorze Gatún pogarsza się wraz z umacniającym się El Niño, a przez kanał przekierowuje się coraz więcej tankowców, odkąd cieśnina Ormuz stała się bardziej ryzykowna. Na wejście czeka obecnie około 112 jednostek, a przeprawy w kierunku wschodnim mierzą się z opóźnieniami sięgającymi 10 dni. Załadowcy na trasach do Ameryki Łacińskiej powinni rezerwować wcześniej, liczyć się z mniejszym ładunkiem na rejs i wbudować bufor siedmiu do dziesięciu dni.


