To rynek kasowy zdominował te dwa tygodnie. Indyjski ryż 1509 Sela otworzył sierpień na poziomie 89,05 USD za kwintal, utrzymywał się w okolicach 93 USD przez środek miesiąca, po czym pod koniec okresu wzrósł do 98,33–99,37 USD, czyli o około 11% w ciągu czterech tygodni. Lepszej jakości 1401 Steam przesunął się w tym samym okresie z 99,37–101,46 USD do 104,60–105,65 USD.
Powód powtarza się niemal w każdym doniesieniu. Produkcja kharif w Madhya Pradesh, wschodnim Uttar Pradesh, Biharze i Pendżabie wypadła szacunkowo 40% poniżej normy z powodu nadmiernych opadów i powodzi. Młyny i mandi prawie nie mają już starego ryżu niełuskanego ani gotowego basmati, a eksporterzy z niezrealizowanymi kontraktami na sierpień i wrzesień wciąż podbijali ceny, nie zważając na poziom. Jedno z doniesień oceniło dalszy potencjał wzrostu na co najmniej 0,10 USD za kilogram, czyli około 10 USD za kwintal, dodając, że nie ma gwarancji, iż młyny w ogóle zdołają zdobyć wystarczająco dużo ryżu niełuskanego, by wypełnić już podpisane kontrakty. Odrębne sierpniowe notowania świeżego 1509 Sela z pochodzenia Sathi wskazywały 85,77–86,82 USD, czyli tańszy podgatunek, którego nie należy odczytywać jako miarę dla standardu.
Poza ceną Indie przegrały długoletni spór o znak towarowy. 12 sierpnia australijski Sąd Federalny oddalił odwołanie indyjskiego Urzędu ds. Rozwoju Eksportu Produktów Rolnych i Przetworzonych Artykułów Spożywczych (APEDA), który chciał zarejestrować „Basmati” jako znak certyfikujący w Australii, podtrzymując odrzucenie wniosku z 2022 roku i zasądzając od APEDA pokrycie kosztów. Warto precyzyjnie określić, co ten wyrok właściwie rozstrzygnął, bo część branżowych relacji go wyolbrzymiła. Sąd nie orzekał o geograficznym pochodzeniu basmati i nie blokuje ani indyjskiego eksportu do Australii, ani sprzedaży tam przez indyjskich eksporterów. To, co ustalił, jest węższe: słowo nie może pełnić funkcji znaku certyfikującego w prawie australijskim, ponieważ nie odróżnia ryżu certyfikowanego przez APEDA od basmati uprawianego legalnie gdzie indziej, w tym w Pakistanie. Nowa Zelandia doszła do tego samego wniosku w 2024 roku, a wcześniej Kenia. Indie mogą jeszcze odwołać się do australijskiego High Court.
Na rynku krajowym wiadomości są lepsze. Deficyt siewu ryżu w Gudźaracie, sięgający 34% w lipcu, właściwie się zamknął. Dane stanowe na 24 sierpnia pokazują 880 150 hektarów po przesadzeniu wobec 891 662 w tym samym momencie rok wcześniej, czyli lukę na poziomie 1,29%, i 0,94% poniżej własnej trzyletniej średniej stanu. Środkowy i południowy Gudźarat działają niemal normalnie, a Saurasztra wciąż pozostaje w tyle.
Pod tym wszystkim kryją się dwa dłuższe wątki. Sri Lanka zatwierdziła przemiał 30 000 ton ryżu niełuskanego z rezerw swojego państwowego urzędu ds. obrotu ryżem, by wesprzeć krajową podaż. A wzrost plonów w Indiach mocno wyhamował: z 9,4% rocznej poprawy w 2001/02 do zaledwie 0,5% w 2025/26, przy średnim plonie utrzymującym się w okolicach 2915 kilogramów na hektar i areale odmian mieszańcowych wciąż stanowiącym tylko 7–8% zasiewów.


