
Produkcja mleka w USA wzrosła w styczniu 2026 o 3,2 %, stada były największe od początku lat 90., śmietanka była tania, mleko płynęło swobodnie w każdym regionie, a ceny NFDM niemal się podwoiły. Z około 1,18 USD/lb na początku grudnia 2025 do nowego rekordu 2,2625 USD/lb 4 maja 2026, w rajdzie, który wyniósł NFDM na najwyższy poziom od 12 lat, powyżej masła, powyżej wszystkiego, co ktokolwiek na rynku modelował.

Ceny NFDM według CME call, w USD/lb
Rzecz wbrew intuicji: nie brakowało mleka. Brakowało gotowości, by przetwarzać je na proszek. To historia o tym, jak z obfitości mleka nie powstało prawie żadne NFDM i co to zrobiło z cenami.
Dlaczego przetwórcy przestali robić proszek
Rajd NFDM nie zaczął się od szoku popytowego ani od zakłócenia podaży w tradycyjnym sensie. Zaczął się od tego, że przetwórcy jeden po drugim uznali, że NFDM nie warto już produkować.
Przez cały 2025 rok każda alternatywa płaciła lepiej. WPC80 dobiło do 10,50 USD/lb, czyniąc białko serwatkowe najbardziej dochodowym zastosowaniem strumienia mleka. Marże na serze, wspierane przychodami z produktu ubocznego w postaci białka serwatkowego, utrzymywały serowarnie w pełnym obłożeniu. Produkcja MPC skoczyła w 2024 o 52,61 % jako wyżej wyceniana alternatywa białkowa. NFDM, tkwiące między 1,11 a 1,40 USD/lb, gdy unijne odtłuszczone mleko w proszku podcinało ceny amerykańskie, a silny dolar utrudniał eksport, było opcją o najniższej marży na całej tablicy.
Przetwórcy odwrócili się więc od niego. Nie od razu, ale konsekwentnie. Produkcja NFDM spadała od 2022 roku, a przesunięcie przyspieszyło w ciągu 2025 roku, gdy produkty o wyższej wartości ciągnęły mleko w każdą inną stronę. Do czwartego kwartału 2025 wolumen NFDM po cichu spadł głęboko poniżej oczekiwań, a dane za listopad wypadły wyjątkowo nisko. Nikt nie wpadł w panikę, bo założono, że produkcja nadgoni, kiedy będzie trzeba.
Nie nadgoniła.
Short squeeze, który podpalił lont
Kiedy dane produkcyjne za czwarty kwartał potwierdziły, jak mało NFDM faktycznie wytworzono, rynek pękł.
Kilku kontraktów nie udało się zrealizować. Traderzy i kupujący, którzy liczyli na te wolumeny, wrócili na rynek po towar, którego tam nie było. Dwie aukcje Global Dairy Trade w styczniu, 6. i 20., skupiły popyt chiński, bliskowschodni i z Azji Południowo-Wschodniej na wydarzeniach o skromnej ofercie, wypychając ceny nowozelandzkie w okolice 2600 USD/mt i ciągnąc za sobą ceny europejskie oraz amerykańskie.
Ci, którzy zostali złapani na krótkiej pozycji, rzucili się do jej zamykania, wywołując agresywne zakupy zarówno NFDM, jak i odtłuszczonego mleka w proszku. Na rynku o cienkiej płynności i niewielu sprzedających każde zlecenie kupna czyściło arkusz. NFDM zyskało w samym styczniu 30 %. Do początku lutego doszło kolejne 30 %.
Zasadnicze pytanie brzmiało, ile z tego było realnym napięciem, a ile nastrojami, bo mleka było w bród, a mleko odtłuszczone było tanie, a przetwórcy i tak wysyłali je gdzie indziej. Łączna produkcja NFDM i odtłuszczonego mleka w proszku spadła w styczniu 2026 o 1,3 % rok do roku, a produkcja MPC o 11,8 %, co oznacza, że żaden z tych produktów nie wypełniał luki. Odejście od proszków masowych na rzecz białek o wyższej wartości, ze wzrostem produkcji WPC80 o 12,2 %, przyspieszało nawet wtedy, gdy ceny szły w górę.
Trzy napięte rynki naraz
W większości lat co najmniej jeden z trzech głównych regionów produkcyjnych ma nadwyżkę proszku. Gdy napięte są USA, lukę wypełnia Europa albo Nowa Zelandia. Gdy Nowa Zelandia wygasza sezon, pałeczkę przejmują USA i UE. To właśnie utrzymuje NFDM w gronie najbardziej ustandaryzowanych produktów mleczarskich na świecie.
Na początku 2026 wszystkie trzy były jednocześnie bardziej napięte, niż zakładano. Nowa Zelandia wygaszała sezon, z ograniczonymi dostępnymi wolumenami. Europejskie zapasy odtłuszczonego mleka w proszku były niższe od oczekiwań po mocnym eksporcie w 2025. A produkcja amerykańska spadała z opisanych już powodów strukturalnych. Trzy napięte rynki wzmacniały się nawzajem, zamiast oferować alternatywy. Ceny w Oceanii rosły na mocnym popycie chińskim i szerzej azjatyckim, europejskie napięcie usunęło zwykły zawór bezpieczeństwa, a USA szły dalej w górę.
Do połowy marca NFDM osiągnęło 1,765 USD/lb, o 59 % więcej niż w czwartym kwartale 2025. Pod koniec marca doszło do 1,9375 USD/lb, najwyżej od 2014 roku i po raz pierwszy drożej niż masło. W pierwszym tygodniu kwietnia dotknęło 1,9725 USD/lb, by w połowie kwietnia wreszcie przebić 2 USD/lb, wypchnięte nad tę linię na CME call, gdy podaż była bardzo skąpa, a kupujący nadal tkwili po niewłaściwej stronie potrzebnych im wolumenów.
Rozejście się rynków, które złamało każdy historyczny wzorzec
Najbardziej niezwykłą cechą tego rajdu nie był poziom cen, lecz rozpiętość między USA a resztą świata. W 227 tygodniach danych tylko trzy razy jakikolwiek region utrzymał znaczącą premię wobec średniej grupy dłużej niż przez kilka tygodni. Najdłuższa była ośmiotygodniowa premia amerykańska z końca 2024 roku, ze szczytem 0,114 USD/lb powyżej średniej trzech regionów, a w ciągu miesiąca od tego szczytu rozpiętość wróciła do zera.
Na początku kwietnia 2026 premia amerykańskiego NFDM wobec średniej trzech regionów sięgnęła 0,31 USD/lb, prawie trzykrotnie więcej niż przy jakimkolwiek wcześniejszym rozejściu, i rozszerzała się już szósty tydzień z rzędu. Przez luty i na początku marca ceny w UE i Nowej Zelandii zdawały się rosnąć w ślad za USA, ale w ostatnich tygodniach marca to się skończyło: obie się wypłaszczyły, gdy USA nadal się pięły. Ten wzrost szedł dokładnie w ślad za USA, a nie za fundamentami.
Powód, dla którego to rozejście było inne: ograniczenia krajowe wchłaniały podaż, która w innych warunkach konkurowałaby globalnie. Przetwórcy wybierali produkty świeże, ser i białka serwatkowe zamiast proszku. USA nie były napięte tylko w relacji do rynków globalnych. Były napięte, bo struktura produkcji trwale odeszła od NFDM, a to przesunięcie było specyficzne dla rynku amerykańskiego.
Geopolityka i energia dolały oliwy do ognia
1 marca wspólna operacja wojskowa USA i Izraela przeciwko Iranowi wprowadziła rynki surowcowe w zawirowania. Ropa wystrzeliła: surowiec krótko dotknął 118 USD za baryłkę, potem się cofnął i znów wspiął powyżej 110 USD za baryłkę, a europejski Forties Blend osiągnął 140 USD za baryłkę. Około 20 % globalnej podaży ropy pochodzi z dotkniętego regionu.
Dla mleczarstwa ucieczka w bezpieczeństwo oznaczała, że kupujący najpierw zabezpieczali dostawy, a pytania zadawali później. NFDM, już wtedy najbardziej napięty rynek mleczarski w USA, wchłonęło dodatkową niepewność bez drgnienia. US Weekly zauważył, że umieszczenie odtłuszczonego mleka w proszku i ropy na tym samym wykresie porównawczym cen „tylko podkreśla, że rynki surowcowe mogą reagować na podobne rzeczy, niezależnie od rodzaju surowca”.
Fed zrewidował prognozę inflacji na 2026 do 2,7 %, a EBC zakładał 2,6 %, przy kosztach energii przenikających do każdego łańcucha dostaw. Wyższe ceny ropy przekładają się bezpośrednio na koszty nawozów, logistyki i przetwórstwa, a ogólna ucieczka w bezpieczeństwo na rynkach surowcowych nałożyła premię za ryzyko na fundamenty już i tak naciągnięte.
Rolę odegrała też waluta. Dolar amerykański wyraźnie osłabł na przełomie 2025 i 2026, a EUR/USD dotknął w styczniu 1,20, po czym się cofnął. Słabszy dolar powinien normalnie zepchnąć ceny NFDM w dół, poprawiając obraz eksportu, ale zamiast tego przyczynił się do wyższych cen krajowych, podczas gdy eksporterzy europejscy i nowozelandzcy korzystali z dogodnych kursów.
Szczyt: 2,26 USD/lb i globalne przełożenie
Na zamknięciu 17 kwietnia CME spot call zamknął się na 2,1825 USD/lb, o 79,19 % więcej rok do roku. Do 23 kwietnia doszedł do 2,26 USD/lb, nowego rekordu. 4 maja wynosił 2,2625 USD/lb, z roczną zmianą 82,34 %. Krzywa terminowa wciąż nie sięgała 2 USD/lb dla kontraktów majowych, co oznacza, że rynek terminowy wyceniał squeeze jako przejściowy, choć spot kazał go widzieć jako trwały.
W tych dwóch ostatnich tygodniach kwietnia zmieniła się geografia rajdu. Przez luty i marzec ceny w UE i Nowej Zelandii szły w górę w ślad za USA, ale pod koniec marca wypłaszczyły się, gdy USA nadal się pięły. Do końca kwietnia luka między amerykańskim NFDM a globalnymi benchmarkami odtłuszczonego mleka w proszku rozszerzyła się na kontraktach terminowych do 600–1000 USD/mt. Ta rozpiętość stała się dość szeroka, by nią handlować, i traderzy zaczęli zajmować krótkie pozycje na proszku amerykańskim przeciw długim na odtłuszczonym mleku w proszku z UE i Nowej Zelandii.
Strumień arbitrażowy zaczął ciągnąć ceny europejskie i oceaniczne w górę, choć fundamenty podażowe tego nie uzasadniały. Nowa Zelandia właśnie odnotowała wzrost suchej masy mlecznej o 9,4 % w marcu. Europa siedziała na nadwyżce mleka o 7 % większej niż rok wcześniej. Wynik GDT w tym tygodniu i tak wypadł wyżej. Fundamenty w krótkim okresie nie miały znaczenia, arbitraż owszem. Rozejście, które zaczęło się pod koniec lutego, rozszerzało się dalej, poza granicę 0,31 USD/lb, i po raz pierwszy w 227 tygodniach danych amerykański rynek proszku wyglądał, jakby wyznaczał ceny globalne, a nie je przyjmował.
Pierwsze sygnały zwrotu
W pierwszym tygodniu maja kilka rzeczy przesunęło się jednocześnie.
Po pierwsze, sama pauza. NFDM przez większość tygodnia szło w bok i zamknęło się nieco niżej. Ceny, które od stycznia co tydzień ustanawiały nowe szczyty, po prostu się zatrzymały. Nic dramatycznego, po prostu brak nowych szczytów.
Po drugie, zapasy chłodnicze. Marcowe zapasy masła i sera wypadły powyżej oczekiwań, a miesięczny przyrost zapasów masła był wyraźnie ostrzejszy, niż sugerowałyby normy sezonowe. To nie jest bezpośredni sygnał dla NFDM, ale jest sygnałem, że szersze fundamenty mleczarskie w USA są luźniejsze, niż wyceniał je rynek proszku. Gdy kupujący widzą, że zapasy masła i sera rosną szybciej niż zwykle w tym sezonie, założenie, że wszystko jest trwale napięte, zaczyna mięknąć.
Po trzecie, Kalifornia. Region zachodni już wcześniej wyszedł na plus w produkcji mleka rok do roku, po raz pierwszy od lat, z marcowymi danymi wyższymi o 1,08 %. Stan wchodzi teraz w szczyt wiosennej laktacji, a przetwórcy, którzy od kilku tygodni przyjmują rekordowe ilości mleka, wysyłają więcej z niego do suszarni. Produkcja NFDM wypadnie wyżej niż kiedykolwiek w tym roku. Czy to wystarczy, by złamać squeeze, zależy od tego, ile z rajdu było realnym napięciem, a ile paniką kontraktową, ale po raz pierwszy strona podażowa ma wiarygodną kontrnarrację.
Po czwarte, nastroje. US Weekly z 1 maja uchwycił tę zmianę wprost: „przy NFDM po 5000 USD/mt pojawia się więcej niedźwiedzi niż przy 2250 USD/mt kilka miesięcy temu”. Ta obserwacja jest najczystszym sygnałem zwrotu w cyklu. Gdy konsensus przechodzi od „jak wysoko może pójść” do „jak to się skończy”, presja zakupowa, która napędzała squeeze, zaczyna słabnąć, jeszcze zanim cena spot cokolwiek zarejestruje.
Po piąte, makro. Ropa pod koniec kwietnia krótko przebiła 120 USD za baryłkę, w bezpośrednim następstwie odnowionych niepokojów na Bliskim Wschodzie, odrębnych od wydarzenia z 1 marca, ale w tym samym duchu. Brzmi jak ta sama historia, która napędziła rajd. Tym razem jednak ruch przyszedł razem z rozczarowującym wzrostem gospodarczym w pierwszym kwartale w wielu regionach i historycznie niskimi nastrojami konsumentów. Wyższe koszty nakładów bez siły nabywczej kupujących tworzą presję na marże, a nie wsparcie cen, dokładnie tę dynamikę, która zakończyła cykl surowcowy 2022 roku.
Żaden z tych sygnałów nie jest sam w sobie rozstrzygający. Razem wyglądają tak, jak zwykle wygląda szczyt rajdu w mleczarstwie: nie jako jedno dramatyczne wydarzenie, ale jako ciche osypywanie się warunków, które stworzyły squeeze. Prognoza Vesper opowiada tę samą historię:

Prognoza Vesper dla NFDM w USA (CME call) do maja 2027.
Co to oznacza dla zespołów zakupowych
Rajd NFDM z początku 2026 podważa standardowe myślenie o surowcach na kilka sposobów, a kształt prognozy dokłada do tego zestaw wniosków na przyszłość.
Same dane produkcyjne nie przewidują ceny. Produkcja mleka była na rekordowych poziomach, a łączna produkcja mleczarska rosła, ale struktura produktów odeszła od NFDM tak daleko, że zagregowane liczby podażowe były dla rynku proszku bez znaczenia. Śledzenie łącznej produkcji mleka bez śledzenia, gdzie to mleko trafia, tworzy martwe pola.
Ekonomika produktów ubocznych rządzi decyzjami o alokacji. Kiedy ceny białka serwatkowego czynią produkcję sera opłacalną niezależnie od cen sera, przetwórcy wybierają ser. Kiedy marże na MPC biją marże na NFDM, przetwórcy wybierają MPC. Surowiec o najniższej marży dostaje to mleko, które zostanie, a na rynku, gdzie alternatywy płacą lepiej, „to, co zostanie” może być bardzo niewielkie.
Short squeeze nie potrzebuje niedoboru. Bezwzględna podaż NFDM nie była katastrofalnie niska, ale była niższa niż to, co kupujący zakontraktowali. Na wąskim rynku odległość między „trochę za mało” a „squeeze” jest niewielka, a kilka niezrealizowanych kontraktów wystarczyło, by wywołać agresywne zakupy, które ruszyły ceny o 30 % w ciągu miesiąca.
Globalne rozejście jest rzadkie, ale prawdziwe. NFDM jest najbardziej ustandaryzowanym produktem mleczarskim na świecie, a rozejście między regionami prawie nigdy nie trwa. Premia amerykańska z początku 2026 była trzykrotnie większa niż w jakimkolwiek wcześniejszym epizodzie i utrzymuje się od tygodni. Dla zespołów zakupowych, które wyceniały NFDM na podstawie globalnych benchmarków odtłuszczonego mleka w proszku, ta rozbieżność była boleśnie odczuwalna, a traktowanie rozpiętości jako pewnej do zamknięcia w konkretnym terminie jest ryzykiem planistycznym, nie danymi do planowania.
Okno zakupowe jest dłuższe, niż się wydaje. Jeśli centralne szacunki to 2,40 USD latem i 1,85 USD w przyszłym lutym, nie ma pilnej potrzeby domykania całej księgi terminowej na szczycie. Zakupy etapowe, dzielące pokrycie terminowe między horyzont najbliższy i 6–12-miesięczny, wychwytują większość odwrotu bez podejmowania ryzyka wyczucia dokładnego szczytu.
Dla budżetowania podłoga liczy się bardziej niż szczyt. Budowanie budżetu na składniki na 2027 rok wokół dołka 1,11 USD/lb z 2025 roku to zła podstawa. Prognoza wskazuje na trwale wyższy poziom spoczynkowy. Kto planuje 2027 rok, zakładając powrót do poziomów z 2025, prawdopodobnie budżetuje zbyt nisko, a różnica jest dość duża, by stać się odczuwalnym zaskoczeniem.
Zwroty nastrojów liczą się tak samo jak dane. Przejście od „jak wysoko może pójść” do „jak to się skończy” rzadko pojawia się najpierw w liczbach produkcyjnych. Pojawia się w rozmowach traderów, w wypłaszczaniu krzywej terminowej, w danych o zapasach chłodniczych cięższych, niż sugerują wzorce sezonowe. Kiedy cena spot faktycznie się odwraca, ruch jest zwykle już w połowie za nami.
Co dalej z amerykańskim NFDM?
Amerykański rynek NFDM zmienia się szybko. Co tydzień nowe dane produkcyjne, wyniki GDT i globalne ceny odtłuszczonego mleka w proszku przebudowują obraz, a prognoza aktualizuje się z każdym nowym punktem danych.
Nasz US Weekly obejmuje to wszystko: NFDM, ser, masło, serwatkę, produkcję mleka oraz globalne siły ciągnące amerykańskie ceny mleczarskie w każdą stronę. Pisany przez zespół mleczarski Vesper, w Twojej skrzynce w każdy piątek. Można go czytać na platformie Vesper: app.vespertool.com.


