NabiałCenyPodaż i popytKonsumpcjaImport i eksport

Amerykański ser w 2025 roku: spadek cen o 27 % w 12 miesięcy

Jak rekordowa produkcja sera w USA, nowe moce zakładów i europejska konkurencja doprowadziły w 2025 roku do spadku cen o 27 %. Ujęcie miesiąc po miesiącu.

Megan Hidden
Megan HiddenKoordynatorka marketingu
14 kwietnia 20269 min czytania

Rok 2025 był rokiem, w którym amerykański przemysł serowarski uderzył w sufit. Do użytku weszły nowe zakłady produkcyjne. Mleka było pod dostatkiem. Ale konsumpcja krajowa pozostała płaska, a europejskie wojny cenowe wypłukały przewagę eksportową, która przez miesiące podtrzymywała marże. Ceny spadły w ciągu roku o 27 %, z blisko 2 USD/lb do 1,47 USD/lb.

Amerykańskie ceny sera w blokach i w beczkach według NDPSR i CME Call w USD/lb

Styczniowy wzrost cen, majowy skok popytu, wrześniowe załamanie, grudniowe dno na poziomie 1,47 USD/lb. Każdy z tych punktów zwrotnych zmuszał zespoły zakupowe do decyzji przy niepełnych informacjach.

Oto anatomia tego roku, miesiąc po miesiącu.

Styczeń: zakłady wracają do pracy, ceny rosną

Rok otworzył się znajomym schematem: świąteczny postój zakładów tworzy dołek produkcyjny, mleko przesuwa się do sera, a ceny odbijają przy mniejszej podaży.

Kontrakty terminowe na ser na CME rosły w styczniu systematycznie. Rynek bloków na CME piął się w górę, gdy przetwórcy nadrabiali poświąteczne harmonogramy. Dane z chłodni pokazały zapasy American Cheese o 7 % niższe rok do roku, co wskazywało na bardziej napięty rynek.

Ale prawdziwy sygnał dotyczył kierunku. Producenci spodziewali się spowolnienia popytu. Dostali coś odwrotnego. Ceny sera wzrosły. Ceny serwatki pozostały korzystne. To połączenie sprawiło, że przetwórcy zobaczyli przestrzeń do rozwoju, a zatwierdzone już projekty nowych mocy serowarskich weszły w końcową fazę planowania.

Kluczowa liczba: zapasy American Cheese o 7 % niższe rok do roku.

Luty: pojawia się scenariusz spadkowy

W połowie lutego krzywa kontraktów terminowych na CME się odwróciła. Ceny sera spłaszczyły się i zaczęły odczuwać realną presję.

To był pierwszy sygnał, że coś się zmieniło. Scenariusz spadkowy nie był nowy. Przetwórcy od miesięcy rozmawiali o nowych mocach produkcji mozzarelli. Ale to w lutym traderzy zaczęli je wyceniać.

Dane z chłodni potwierdziły obawy: zapasy American Cheese skurczyły się jedynie o 7 % rok do roku, co oznaczało, że w wartościach bezwzględnych zapasów wciąż było sporo. A mozzarella notowana była taniej niż cheddar, co sygnalizowało, że część nowych mocy już produkuje.

Nowe moce wchodziły szybciej, niż się spodziewano. Ceny nie miały się utrzymać.

Marzec: dno się załamuje

Marzec odpowiedział na to pytanie z brutalną jasnością.

Ser w blokach na CME spadł w kilka dni o 0,25 USD/lb. To 13 % spadku w tydzień. Przetwórcy patrzyli, jak parują im marże terminowe. Rynek nie sygnalizował stopniowego mięknięcia. To był wodospad.

Dane z chłodni pokazały zapasy American Cheese o 1 % wyższe miesiąc do miesiąca, ale o 7 % niższe rok do roku. Tłumaczenie: produkcja zaczynała przewyższać oczekiwany wzorzec sezonowy. Nowe moce mozzarelli pracowały. Cheddar miał pod górkę.

Nagłówki o cłach handlowych dołożyły niepewności na kluczowych rynkach eksportowych.

W marcu producenci nauczyli się, że nowe moce plus hamująca konsumpcja krajowa równa się problem rynkowy.

Punkt zwrotny: podaż wystrzeliła. Popyt pozostał płaski. Ceny za to zapłaciły.

Kwiecień: moce, a nie konsumpcja

Lutowe dane produkcyjne, opublikowane w kwietniu, pokazały skalę zjawiska:

  • Produkcja mozzarelli: o 3,59 % wyżej rok do roku
  • Produkcja cheddara: o 1,35 % niżej rok do roku
  • Łączna produkcja sera: o 0,78 % wyżej

Znaczenie miała struktura. Mozzarella, ser wysokowolumenowy dla sieci pizzerii i gastronomii, rosła. Cheddar, ulubieniec konsumentów o wyższej marży, kurczył się.

W tym samym czasie produkcja mleka osiągnęła najwyższe poziomy od lat. Największe stada mleczne od maja 2023 roku wlewały mleko do systemu. Część szła na ser. Część na serwatkę w proszku. Wszystko razem oznaczało, że podaż będzie rosnąć niezależnie od ceny.

Niepewność celna z politycznych nagłówków o „Liberation Day” dołożyła kolejną warstwę ryzyka do planowania eksportu.

W kwietniu branża przyznała prostą rzecz: rozbudowa mocy przestała być dobrą wiadomością. Stała się ograniczeniem.

Rzeczywistość produkcyjna: kwiecień wyznaczył szczyty w zakładach serowarskich. Marzec dał przedsmak tego, jak wygląda pełne wykorzystanie mocy.

Maj: anomalia popytu

Wtedy stało się coś nieoczekiwanego.

Popyt na ser wystrzelił. Ceny zbliżyły się do 2 USD/lb.

Konsumpcja sera na osobę w Stanach Zjednoczonych wzrosła w minionej dekadzie o 11,28 %. Ten długoterminowy trend nie zniknął. Negocjacje celne USA–Chiny i umowy handlowe z Indonezją podsyciły optymizm.

Marcowa produkcja sera, opublikowana w maju, pokazała prawdziwe odbicie: o 1,35 % wyżej rok do roku, a cheddar wrócił z hukiem, ze wzrostem o 9,64 %.

Narracja się odwróciła. Sprzedający, którzy w marcu wpadli w panikę, nagle zobaczyli drogę powrotu do marży. Ceny zbliżyły się do 2 USD/lb.

Czerwiec: otrzeźwienie po szczycie

Letni upał przyniósł ochłodzenie. Ceny spadły z 2 USD/lb z powrotem do 1,7 USD/lb.

Kwietniowa produkcja sera przyszła na rekordowych poziomach: o 3,08 % wyżej rok do roku. Tłumaczenie: kiedy uruchamiasz nowe moce na pełnych obrotach, dostajesz mnóstwo sera. Rynek wycenił nadzieję na napiętą podaż. Dane dostarczyły czegoś odwrotnego.

Ale tym razem przetwórcy nie wpadli w panikę. Oto dlaczego:

Słaby dolar sprawiał, że amerykański ser był tani na rynkach światowych. Eksport wystrzelił. Kupowały Japonia i Korea Południowa. Kanał eksportowy, który w kwietniu wyglądał niepewnie, nagle wyglądał jak zawór bezpieczeństwa.

Czerwiec był miesiącem, w którym strategia eksportowa przeszła z „byłoby miło” do „jest konieczna”.

Rzeczywistość czerwca: kwietniowe szczyty zamieniły się w czerwcową nadpodaż. Eksport stał się niezbędny.

Lipiec: eksport stabilizuje, ceny się trzymają

Ser na CME utrzymywał się w aktywnym handlu w okolicach 1,6 USD/lb. To tutaj spotkały się podaż i popyt.

Liczby produkcyjne były ogromne. Produkcja American Cheese była o 5,55 % wyższa rok do roku. Cheddar odrobił wszystko, o 9,64 % wyżej. Ale eksport zdążył już wspiąć się na rekordowe poziomy.

Odbicie rynków finansowych po „Liberation Day” na początku lipca poprawiło ogólne nastroje surowcowe. Eksport sera osiągnął rekordowe poziomy w samym maju, a wzrosty wolumenu prowadziły Japonia i Korea Południowa.

Rynek znalazł równowagę: rekordowa podaż zrównoważona rekordowym eksportem, przy cenach zdołowanych, ale stabilnych.

Cena równowagi: 1,6 USD/lb, podtrzymywana wolumenem eksportu.

Sierpień: zwrot ku biznesowi eksportowemu

Techniczny raport letni całkowicie zmienił ramy.

Mozzarella osiągnęła w czerwcu 403,6 miliona funtów. Na CME funkcjonowały już poważne kontrakty na mozzarellę. To, co kiedyś było zamkniętym składnikiem krajowym, stało się notowanym surowcem.

Narracja przeszła od „zarządzania rynkiem amerykańskim” do „globalnej konkurencji”. Produkcja sera w pierwszym półroczu znacznie wyprzedzała rok poprzedni. Nowe zakłady pracowały. Traderzy zaczęli uważniej obserwować ceny europejskie. Dynamika konkurencyjna się zmieniała.

Skala mozzarelli: 403,6 miliona funtów w jednym miesiącu. Teraz globalny czynnik cenowy.

Wrzesień: konkurencja pogłębia spadek

Spadek cen nabrał tempa we wrześniu.

Rozbudowy mocy serowarskich kończyły rozruch. Amerykański eksport sera był mocny: o 13,64 % wyżej narastająco od początku roku (+92 miliony funtów więcej niż w 2024 roku). Ale konkurencja się zaostrzyła.

  • Produkcja sera w UE nabierała rozpędu
  • Nowa Zelandia była konkurencyjna
  • Amerykański eksport był mocny wolumenowo, nie cenowo

Dane pokazały to rozdwojenie:

  • Amerykański eksport sera: o 13,64 % wyżej narastająco, +92 miliony funtów
  • Łączny eksport sera skoczył w lipcu o 29 % (+11 818 t), a cheddar o 143 %
  • Ale: spadek cen o 30 % rok do roku, i to przyspieszający

Przetwórcy stanęli przed brutalnym wyborem: obniżyć ceny, by utrzymać wolumen, albo utrzymać ceny i stracić udziały. Większość wybrała wolumen. Ser wysokowolumenowy rzadko toleruje obronę marży, gdy globalni konkurenci mogą zejść niżej.

Sygnał września: eksport był historią wolumenu. Ale prawdziwym problemem była cena.

Październik: czarna skrzynka danych

Październik przyniósł zawieszenie prac rządu. Dane NASS o produkcji mleczarskiej zgasły. Żadnych oficjalnych statystyk o produkcji mleka, wolumenie sera ani zapasach w chłodniach.

Oznaczało to, że traderzy podejmowali decyzje bez bieżących informacji. Lukę wypełniły plotki.

Co było widoczne: europejskie ceny mozzarelli runęły do 1,47 USD/lb, podczas gdy amerykańskie trzymały się na 1,81 USD/lb. To dyskonto 33,5 centa było bombą z opóźnionym zapłonem dla amerykańskiej konkurencyjności.

Korea Południowa, kluczowy rynek wzrostowy, pokazała import sera świeżego o 51 % wyżej narastająco od początku roku. Czy ten wolumen szedł ze Stanów Zjednoczonych, czy z tańszych alternatyw europejskich?

Październik był miesiącem, w którym niepewność wystrzeliła. Bez danych producenci musieli podejmować decyzje na czwarty kwartał przy niepełnych informacjach, a co gorsza, przy cenach konkurencji zmieniających się przeciwko nim w czasie rzeczywistym.

Presja europejska: 1,47 USD/lb w Europie wobec 1,81 USD/lb w USA. Okno marży się zamykało.

Listopad: załamanie marży

Do listopada ceny europejskie spadły tak nisko, że amerykańska przewaga konkurencyjna wyparowała całkowicie.

Ser w blokach na CME osiągnął najniższy poziom w roku. Konsumpcja krajowa, która w maju na krótko podskoczyła, nie była w stanie wchłonąć rekordowej produkcji. Silna produkcja mleka trwała. Zacięta konkurencja europejska stała się teraz wiążącym ograniczeniem dla amerykańskich cen.

Historia eksportowa, która podtrzymywała marże od czerwca do października, rozsypała się. Owszem, Stany Zjednoczone eksportowały więcej sera wolumenowo. Ale cena za funt była pod nieustanną presją globalnej konkurencji.

Historia wzrostu produkcji miała do opowiedzenia jeszcze jeden miesiąc: sierpniowa produkcja sera pokazała spowolnienie do 0,52 % rok do roku, wobec wzrostów powyżej 2 % w poprzednich miesiącach. Hamulec został wciśnięty.

Po miesiącach mocnych wyników eksportowych europejskie ceny wypłukiwały amerykańską przewagę konkurencyjną. Producenci, którzy postawili na trwały popyt eksportowy, zderzyli się z rzeczywistością: wolumen nie pomaga, jeśli marże znikają.

Rzeczywistość listopada: o 13,64 % więcej sera wyeksportowanego od stycznia do lipca. Ale ceny europejskie niższe o 500 USD/mt, co oznaczało mniejszy przychód na jednostkę w drugim półroczu.

Grudzień: minimum roku

Ser w blokach osiągnął w grudniu najniższy poziom w roku. CME zamknął na 1,47 USD/lb, minimum od 17 miesięcy.

Mozzarella zmagała się z globalną konkurencją tańszych alternatyw. Rekordowa produkcja serów wysokowolumenowych trafiła na konsumpcję krajową, która weszła w plateau. Sera nie brakowało. Brakowało kupujących gotowych płacić styczniowe ceny.

Starzejący się zapas kosztował. Ser wyprodukowany w czerwcu i trzymany do grudnia niósł koszty składowania, ryzyko psucia się oraz świadomość, że czekanie nie poprawiło cen.

Rynek się ścisnął. Przetwórca, który w 2024 roku poniósł nakład inwestycyjny na rozbudowę mocy, obsługiwał teraz ten sprzęt przy niższych marżach, niż zakładał. Spadek cen o 27 % rok do roku wymazał oczekiwane zwroty.

Znacznik końca roku: 1,47 USD/lb, minimum od 17 miesięcy.

Łuk: wygrywa podaż, przegrywa cena

Oto co wydarzyło się w 2025 roku:

  1. Weszły nowe moce. Nowe zakłady mozzarelli i cheddara ruszyły z produkcją w pierwszym i drugim kwartale.

  2. Produkcja mleka wystrzeliła. Największe stada od maja 2023 roku wlały mleko do systemu.

  3. Popyt krajowy pozostał płaski. Konsumpcja sera na osobę w USA rosła w długim okresie, ale roczny przyrost był skromny.

  4. Eksport stał się zaworem bezpieczeństwa. Od czerwca do października wolumen eksportu powstrzymał ceny przed pełnym załamaniem.

  5. Globalna konkurencja nadrobiła dystans. Ceny europejskie mocno spadły i do listopada amerykańska przewaga eksportowa zniknęła.

  6. Ceny ścisnęły się do granicy. Grudzień wyznaczył minimum roku, a branża przygotowała się na dalszą zmienność w 2026 roku.

Lekcja dla zespołów zakupowych: nowe moce nie znikają. Produkują dalej. Kiedy globalni konkurenci mogą zejść niżej, marże ruszają się szybko. Styczniowa strategia przechwycenia przewagi podażowej wyparowała do grudnia.

Co dalej z amerykańskim serem?

Amerykański rynek sera porusza się szybko. Co tydzień nowe dane produkcyjne, raporty z chłodni, wolumeny eksportu i zmiany cen konkurencji przebudowują obraz.

Nasz US Weekly obejmuje to wszystko: ser, masło, serwatkę, NFDM, produkcję mleka, cła oraz globalne siły, które ciągną amerykańskie ceny nabiału w każdą stronę. Przygotowywany przez zespół mleczarski Vesper, trafia na Twoją skrzynkę w każdy piątek.

Przeczytaj najnowszy US Weekly w Vesper