NapojeBrazyliaStany ZjednoczoneUE

Kawa znów drożeje, choć arabika pozostaje w nadwyżce

Grudniowa kawa zamknęła się na 3,4165 USD za funt po tygodniowym wzroście o 23,75 centa. Rynek zgadza się co do nadwyżki arabiki, więc zwyżka ma inne źródło.

Megan Hidden
Megan HiddenKoordynatorka marketingu
2 września 20262 min czytania

Kontrakty terminowe na kawę w najbardziej aktywnym kontrakcie grudniowym zyskały tydzień do tygodnia 23,75 centa i zamknęły się na poziomie 3,4165 USD za funt, przy czym większość ruchu przyniosła pojedyncza sesja ze wzrostem o 5,72 %. To podniosło ceny do szczytu na poziomie 342,55, poziomu niewidzianego od rekordowej zwyżki o 11,6 % z 9 lipca. Sucafina spodziewała się odwrotnie, zapowiadając zejście poniżej 3,10 USD, gdy spread do najbliższego kontraktu tracił uchwyt nad grudniem. Tygodniowe minimum wyniosło 315.

Nie napędza tego niedobór kawy. Sucafina zauważa, że rynek szeroko zgadza się, iż kawa arabica jest w tym sezonie w nadwyżce. Obawy dotyczą zapasów giełdowych. Zapasy certyfikowane ICE wynoszą 226 242 worki, blisko dołków z listopada 2023 roku, a spadek poniżej tego poziomu oznaczałby najniższy stan od 1999 roku. Samo w sobie nie miałoby to dużego znaczenia. Komplikacją jest termin: unijne przepisy o wylesianiu wchodzą w życie w styczniu 2027 roku i dokładają obciążenie administracyjne przy certyfikacji nowych brazylijskich zapasów w Europie, więc każdemu, kto planuje odbudować zapasy certyfikowane na grudzień, zostało już tylko kilka miesięcy na zakup i wysyłkę.

Nierozstrzygniętym pytaniem pozostaje, dokąd trafia już zakupiona kawa. Skoro zbiory 2026/27 zbliżają się do końca, spora część została sprzedana po cenach na tyle niskich, że opłacałoby się oddać ją do certyfikacji giełdowej. To, czy te partie trafią na giełdę, czy do palarni w ramach istniejących zobowiązań, jest sednem sporu i właśnie to podsyca obawę, że zapasy certyfikowane nie zostaną odbudowane przed grudniowym wygaśnięciem kontraktu.

Sucafina nie jest przekonana. Jej zdaniem z Brazylii wypływa więcej kawy, a nadwyżka sezonu 2026/27 z nawiązką starcza na pokrycie światowego popytu na arabikę przy obecnych poziomach cen. Jest też drugi punkt presji. Nawet partia, której nie da się certyfikować dla ICE, wciąż może zostać zabezpieczona kontraktem terminowym, więc rolnicy sprzedający futures na poczet swoich zbiorów dokładają presji na rynek w miarę postępu sprzedaży plonów.

W efekcie rynek handluje na podstawie liczby zapasów, podczas gdy obraz podaży wskazuje gdzie indziej. Sucafina podtrzymuje tę samą prognozę, jaką postawiła tydzień wcześniej, i jest to prognoza konkretna.